Kiedy peleton rusza z linii startu, kibice widzą kolarki, kamery i finiszowy sprint. Nie widzą tego, co musiało zadziałać wcześniej - i to punktualnie co do minuty. Od 24 do 26 lipca 2026 roku przez Lubelszczyznę przejechała 4. edycja Tour de Pologne Women, a Grupa Transportowa odpowiadała za jej logistyczne zaplecze jako oficjalny partner logistyczny wyścigu.
Trzy etapy w randze światowej
Tegoroczna edycja awansowała do rangi UCI Women's ProSeries, drugiego poziomu w hierarchii najważniejszych kobiecych wyścigów na świecie. Na starcie stanęło 20 drużyn, w tym osiem ekip World Tour, a rywalizacja objęła trzy etapy i około 357 kilometrów z Tomaszowa Lubelskiego do Lublina. Sportowo weekend należał do Loreny Wiebes z Team SD Worx-Protime. Holenderka wygrała wszystkie trzy etapy - w Zamościu, Lubartowie i na finiszu przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie - jako pierwsza kolarka w historii tego wyścigu. Najlepsza z Polek, Olga Wankiewicz, zajęła dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Poza wynikami liczy się też zasięg. Relacje z wyścigu docierały do widzów w 65 krajach, a Lubelszczyzna przez trzy dni pokazywała się światu z drogami, krajobrazami Roztocza i Polesia oraz metą w Lublinie. To wydarzenie, które promuje region daleko poza granicami Polski.
Rola Grupy Transportowej
Grupa Transportowa jest oficjalnym partnerem logistycznym Tour de Pologne oraz wszystkich wyścigów organizowanych przez Lang Team, w tym Tour de Pologne Women. Współpraca trwa od 2025 roku i obejmuje pełne zaplecze imprez - od Tour de Pologne UCI WorldTour, przez wersję kobiecą i juniorską, po ORLEN Lang Team Race i ORLEN Tour de Pologne Amatorów. W praktyce oznacza to odpowiedzialność za transport całej infrastruktury wyścigowej. Na trasie 4. Tour de Pologne Women pracowało 8 pojazdów Grupy Transportowej, które obsługiwały kolejne etapy przez cały weekend.Co realnie oznacza logistyka wyścigu
Organizacja kolarskiego widowiska to operacja, w której każdy element musi zadziałać na czas i we właściwym miejscu. Miasteczko startowe, strefy partnerów, zaplecze techniczne i linia mety nie pojawiają się same - trzeba je przewieźć, rozstawić i przygotować, zanim zawodniczki w ogóle podjadą pod start. Jednym z kluczowych zadań partnera logistycznego jest transport systemów zabezpieczających kolarki. Chodzi o pochłaniające uderzenia bariery i totemy marki BOPLAN, sprowadzane z Belgii, które chronią zawodniczki na finiszach i w newralgicznych punktach trasy. Tour de Pologne był pionierem tego rozwiązania na poziomie World Tour, a skala jest konkretna - na każdym etapie rozstawia się ponad 650 metrów tych zabezpieczeń. Do tego dochodzi cała reszta, której na transmisji nie widać: scenografia startu i mety, zaplecze dla ekip, sprzęt techniczny. Każdy z tych elementów ma swoje miejsce w harmonogramie i nie ma marginesu na spóźnienie.









